Marek Szwarc w jasnej koszuli, półleżąc na łóżku, wita się z gościem
Spotkanie z prezesem PGPH Witoldem Gudysiem · fot. archiwum PGPH

BOHATEROWIE / POWSTANIEC WARSZAWSKI

Marek Szwarc

ps. „Marek”, potem „Biały”

13 stycznia 1928

Honorowy Członek PGPH

Powstaniec warszawski z Batalionu „Żubr”. W sierpniu 1944 roku miał szesnaście lat — walczył na Marymoncie i do końca Powstania. Honorowy Członek PGPH.

Posłuchaj jego opowieści ↓

OPOWIEŚĆ · 34 MIN

Nagranie: Witold Gudyś i Łukasz Suchanowski · Opracowanie: PGPH · Film odtwarza się z serwisu YouTube dopiero po kliknięciu.

Biogram

Marek Szwarc urodził się 13 stycznia 1928 roku w Warszawie. Jego młodość przypadła na jeden z najtragiczniejszych okresów w historii Polski.

Mieszkał na Bielanach. Do Armii Krajowej trafił w 1944 roku — jak sam mówi, przypadkiem: koledzy z podwórkowego boiska zabrali go na zbiórkę swojego oddziału. Przysięgę składał dwa razy: kilka miesięcy przed Powstaniem i ponownie w jego trakcie.

Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, był szesnastoletnim chłopcem. 1 sierpnia spóźnił się kilka minut na zbiórkę o 17:00 — po drodze widział pluton trzydziestu kilku chłopców idących do ataku z granatami i butelkami z benzyną. Jako żołnierz Batalionu „Żubr” przyjął pseudonim „Marek”, a po zajęciu olejarni na Marymoncie, gdy oddział uzupełniony nowymi ludźmi ponownie składał przysięgę, zmienił go na „Biały”. Przy olejarni, naprzeciw niemieckich stanowisk przy Akademii Wychowania Fizycznego, batalion trwał ponad dwa tygodnie. Pod Dworcem Gdańskim czekał z kolegami w drugim rzucie — natarcie odwołano.

Pod koniec Powstania był wśród ostatnich obrońców budynku szkoły pożarniczej. Tam został ranny. Opatrzony w szpitalu polowym, z ludnością cywilną przeszedł przez Wolę do obozu w Pruszkowie; z transportu wydostał się w Skierniewicach i przez Częstochowę dotarł do szpitala w Irządzach, gdzie został do końca roku. Jego mama pracowała w czasie Powstania jako sanitariuszka w szpitalu na Bielanach. Po wojnie rodzina pół roku mieszkała jeszcze w Warszawie, potem kilka lat w Kwidzynie.

Dziś, po wielu latach, Marek Szwarc wraca do tamtych wydarzeń we wspomnieniach — o ludziach, z którymi dzielił powstańczy los, o walce, strachu, przyjaźni i nadziei na wolną Polskę. To świadectwo pokolenia, któremu wojna odebrała młodość, ale nie odebrała miłości do Ojczyzny. Jest Honorowym Członkiem Stowarzyszenia Polska Grupa Pamięci Historycznej. Rozmowę przeprowadzili Witold Gudyś i Łukasz Suchanowski.

Urodzony
13 stycznia 1928, Warszawa
Armia Krajowa
Batalion „Żubr”, pluton łączności; ps. „Marek”, potem „Biały”
Powstanie Warszawskie
Marymont (olejarnia), Dworzec Gdański, obrona szkoły pożarniczej; ranny
Po Powstaniu
Pruszków, ucieczka z transportu w Skierniewicach, szpital w Irządzach; po wojnie Kwidzyn
PGPH
Honorowy Członek Stowarzyszenia